www.filolog.katowice.pl
Nieoficjalny serwis studentów filologii polskiej Uniwersytetu Śląskiego

FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
Homoseksualizm
Autor Wiadomość
Marcin 
DY



Wiek: 27
Dołączył: 05 Sty 2005
Posty: 1302
Skąd: Siemianowice Śl.
Wysłany: 2005-01-26, 10:37   Homoseksualizm

Cytat:
Jestem gejem, Jestem lesbijką - niech te słowa przestaną szokować. Chcemy, żeby te słowa nie utykały w gardle, żeby można je było swobodnie powiedzieć, żeby nie trzeba było ukrywać swojego życia przed całym światem.

Cytat ze strony www.homoseksualizm.pl

Temat homoseksualizmu w pewnych sferach społecznych może uchodzić za drażliwy. Sami zainteresowani, jak cytat wskazuje, wolą milczeć, niż przyznać się do swoich preferencji seksualnych. Z drugiej zaś strony - głośno walczą o prawa, organizują przemarsze przez największe miasta w Polsce - bo w grupie raźniej. Polacy są uprzedzeni. Stereotypy robią swoje, głównie wśród mniejszości i wyznawców poszczególnych religii. Medycyna, opierając się na teorii ewolucji, twierdzi, że to choroba (psychiczna?).

Co Wy sądzicie o tym wszystkim? Czy jesteście tolerancyjni w tym aspekcie? Czy znacie osobiście jakiegoś geja/lesbijkę, nie tylko w sensie "moja znajoma mi opowiadała"? Co sądzicie o zawieraniu małżeństw i adopcji dzieci przez osoby tej samej płci?
_________________
Marek-Hłasko.pl - blog czasem naukowy
Co-mnie-wqrwia.eu - blog frustrata, biernego obserwatora i komentatora zjawisk współczesnego burdelu
 
Agniesza 



Wiek: 27
Dołączyła: 10 Sty 2005
Posty: 97
Wysłany: 2005-01-26, 18:42   

nie mam nic przeciwko parze homoseksualistów, którzy idą sobie do parku albo do kina czy siedzą w czułym uścisku w kawiarni, ale zawieraniu małżeństw czy adopcji dzieci przez nich jestem przeciwna!! nic dodać nic ująć
 
 
dark_viper
[Usunięty]

Wysłany: 2005-01-27, 10:35   

a Ja jestem biseksualistą, nikt o tym nie wie i nigdy sie nie dowie.
A to wina właśnie społeczeństwa i mentalności. Poza tym moja babcia i rodzice pewnie wyrzucili by mnie z domu, bo przecież to wstyd.
Szkoda tylko że nie moge znaleźć sobie jakieś dziweczyny która by mnie pokochała, wtedy pewnie problem sam by sie rozwiązał....
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
 
Agniesza 



Wiek: 27
Dołączyła: 10 Sty 2005
Posty: 97
Wysłany: 2005-01-27, 10:54   

co ma być to będzie..jeśli dane jest Ci znaleźć dziewczynę to znajdziesz..pozdrawiam i życzę powodzenia
 
 
Dratewka 
belferka:)



Wiek: 29
Dołączyła: 14 Sty 2005
Posty: 98
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2005-01-27, 16:30   

dark_viper, na pewno spotkasz tą jedyną :wink: tylko jeśli to ma być TA jedyna, wyjątkowa, no to troszke cierpliwości :wink: na szybko to tylko "pierwsza lepsza" a chyba nie o to Ci chodzi, prawda? :D pozdrawiam ciepło :D
_________________
kto nas rozesłał w świat jak listy
i docelowy adres zatarł....
 
 
K.K. 
IV Rok


Dołączył: 16 Sty 2005
Posty: 232
Wysłany: 2005-01-27, 17:04   

Mi się wydaje, że trudno się wypowiadać na temat, który mnie nie dotyczy- skąd ja mogę wiedzieć, co się dzieje w duszach i umysłach homoseksualistów i jak oni czują się przysłuchując się z boku tym wszystkim dyskusjom toczącym się na ich temat? Słyszałem gdzieś opinie, że to podobno jest nic innego, jak choroba i że to nie jest ich wola, że są tacy, a nie inni (i to chyba każdy normalnie myślący człowiek potrafi zrozumieć!)- a ludziom chorym należy się przecież wsparcie, pomoc, ludzka życzliwość i możliwość leczenia! Jeżeli np. poseł Strąk z LPR-u mówi w telewizyjnym programie, że związki homoseksualne są "czymś obrzydliwym", to tak, jakby poszedł do szpitala, zobaczył ludzi ciężko chorych (np. na raka) i mówił, że są obrzydliwi! Ale powtarzam: ten problem jest mi obcy- staram się tylko obiektywnie ocenić go z zewnątrz... Zgadzam się w zupełności, że pary jednopłciowe (pamiętajcie: to tak samo dotyczy lesbijek!) chodzące razem po ulicach to nie jest nic, co mogło by innym przeszkadzać- nawet ich małżeństwa byłbym w stanie zaakceptować (bo wbrew temu co ktoś może o mnie myśleć jestem bardzo tolerancyjny), ale adoptowanie przez nich dzieci rzeczywiście uważałbym za coś niezbyt naturalnego i kto wie- może nawet szkodliwego społecznie (chociażby ze względu na kształtowanie się psychiki takiego dziecka oraz nieuniknione szykany w szkole, na studiach czy w każdym innym miejscu :cry: ).
I jeszcze jedna uwaga: naprawdę uważam, że na ten temat nie powinien się wypowiadać Kościół (a już na pewno nie w tym tonie, co obecnie), bo przecież i wśród księży ten problem istnieje, a nawet nieraz słyszy się o molestowaniu nieletnich (w tym np. ministrantów) przez duchownych (w niewinność prałata Jankowskiego i "spisek przeciw niemu" nie wierzę!), a więc zanim się skrytykuje innych, to najpierw samemu trzeba spojrzeć na własne środowisko i siebie samego (i dotyczy to każdego problemu, nie tylko tak poważnego!)
A swoją druga połowę każdy prędzej czy później znajdzie- również dark_viper- i nie sądzę, by dyskusja o tym była tu konieczna! Pamiętajcie tylko, że nie można podchodzić do tego w kategoriach "jaki to obciach, że ja nikogo jeszcze nie mam", "to głupio, że wszyscy koledzy/koleżanki już mają, a ja jeszcze nie", czy że należy szukać "na siłę" i brać "pierwszego/pierwszą lepszego/lepszą"- wtedy zazwyczaj związki są nieudane i sprawiają tylko niepotrzebne cierpienia- a jak ktoś kogoś wytyka palcami i krytykuje tylko za to, że jest w danej chwili (czy jeszcze) wolny, to jest po prostu głupi- o tym też pamiętajcie i się niczym nie przejmujcie! :)
 
Dominika 
IV rok, grupa K2



Wiek: 27
Dołączyła: 05 Sty 2005
Posty: 523
Skąd: Siemianowice Śląskie
Wysłany: 2005-01-27, 21:36   

K.K napisał/a:
A swoją druga połowę każdy prędzej czy później znajdzie

dzięki za nadzieję! ;)

Hmm...czy jestem tolerancyjna... wydawało mi się, że tak, ale gdy widzę parę całujących się facetów- sorki, ale bierze mnie obrzydzenie (lesbijki mnie aż tak bardzo nie rażą, nie wiem czemu?!Może dlatego, że sama jestem kobietą ;) )...ale spoko, nie mam nic przeciwko temu (znaczy się przeciwko homoseksualistą). To każdego prywatny wybór...
Teraz ja pójdę pod prąd, bo w adopcji dzieci przez pary homoseksualne nie widzę nic złego!!!Nie wiem, może za bardzo czepiam się wyjątków, ale...przecież para homoseksualistów może dać takiemu dziecku więcej miłości i ciepła, niż np. ojciec (matka) alkoholik (czka) czy rodzic wykorzystujący swoje dziecko seksualnie...
Ale to może tylko skrajne przypadki...
A kwestia tolerancji..no cóż..niestety nie jesteśmy tolerancyjni..widać to na każdym kroku :(
_________________
"Wielki to grzech nie umieć spostrzec własnego szczęścia..."
 
 
Madzinka 
pani magister :)



Wiek: 26
Dołączyła: 13 Sty 2005
Posty: 143
Wysłany: 2005-01-27, 21:51   

Krzysiu chyba homoseksuliści powiesiliby Cię za drzewie za to stwierdzenie, że są chorzy :-) . Z tego co mi wiadomo to nie jest choroba i nie należy tego tak rozpatrzywać, bo gdyby tak było to moglibysmy ich leczyć (na głowę ](*,) )...
Jeśli o mnie chodzi to nie mam nic przeciwko homo.. bi... etc. Ale z adopcją to miałabym pewne obawy. Pamiętam jak dr Szóstak rok temu rozmawiał z nami na ten temat i stwierdził (prowokując nas do dyskusji), że jak tak dalej pójdzie to będzie można wziąć ślub z wielorybem i adoptować dziecko - chodziło właśnie o naruszanie pewnych norm społecznych i wytyczanie granic których nie należy przekraczać... Zajęcia były bardzo zabawne, ale też dały mi trochę do myślenia... :-k
 
K.K. 
IV Rok


Dołączył: 16 Sty 2005
Posty: 232
Wysłany: 2005-01-27, 22:01   

Magda: ja wyraźnie napisałem, że ta kwestia jest mi obca i że w zasadzie nie powinienem się tu wypowiadać (ale gdyby tego się trzymać, to ani Marcin nie powinien zakładać tego tematu, ani nikt z nas zabierać tutaj głosu)- to, co zacytowałem o tej chorobie to, tak jak napisałem, zasłyszana gdzieś opinia, którą tylko przytoczyłem (jako jedną z hipotez na temat tego problemu). Słyszałem też kiedyś od znajomej, pracującej jako psycholog, że to podobno różnie z tym bywa- dla jednych to jest choroba, a dla innych wybór- ale powtarzam: nie chcę tego oceniać, bo nie należę do grupy osób, której ta dyskusja dotyczy!
Natomiast co do dra Szóstaka zgadzam się w zupełności: jego zajęcia były rewelacyjne, bo właśnie to jest najlepsza forma edukacji- prowadzić ćwiczenia w wesolej, luźnej atmosferze, a przy okazji, jak dobrze to zauważyłaś, dać do myślenia...
Pozdrawiam!
 
Fimbulwinter 
93 93 / 93



Wiek: 93
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1429
Skąd: Katowice
Wysłany: 2005-01-27, 23:38   

nie jestem tolerancyjny at all...

Jestem homofobem.
Homoseksualizm wywołuje we mnie obrzydzenie a jego jawne manifestacje - odruchy wymotne.
Nic na to nie poradzę, dla mnie to kwestia estetyki.

Przy czym jak był pochód homoseksualistów w Krakowie i znajomi się wybierali [znajomi w MW - w calach wiadomych jeśli ktoś oglądał relację z tej akcji...] to podziekowałem i zostałem w domu. Nie jestem aż tak radykalny. Chyba.

Znam kilku homoseksualistów, mam nawet jednego w rodzinie.

Homoseksualizm jest chorobą. I tu nie ma co patrzeć na oburzenie samych zainteresowanych, tylko na badania naukowe. W większosći (jakieś 80%) przypadków homoseksualizm wynika z defektu w budowie mózgu : część mózgu odpowiedzialna za popęd jest zbudowana tak, jak w przypadku osoby płci przeciwnej.
Pozostałe 20% to kwestia wychowania i urazów z dzieciństwa.

Biseksualizmu nie ma. To wymysł. Zamaskowany homoseksualizm albo dziecinna zabawa.

Absolutny zakaz adopcji, szkoda mi tych niewinnych, nieświadomych i nie mogących podjąć wyboru dzieciaków. Małżeństwa jako forma kontroli nad nie wychowywaniem dzieciaków w prach homoseksualnych - przymusowa sterylizacja czy coś takiego [żeby nie zrobił/a dzieciaka na boku].

Zadziwiające jest jedno - sprawa homoseksualizmu jest chyba jedyną kwestią w której zgadzam się z KRK.
_________________
Prawdą jest to, że gdyby ktoś miał odwagę i możliwość zarządzenia, aby wolność i naturalne przystosowanie zostały wprowadzone z dnia na dzień, największa katastrofa w historii ludzkości nieuchronnie spadłaby na nas jak powódź - WILHELM REICH
 
 
future 
----taram.



Wiek: 25
Dołączyła: 06 Sty 2005
Posty: 206
Skąd: zza Buga
Wysłany: 2005-01-28, 00:02   

ja nie mam nic przeciwko homoseksualistom. Jedyne "ale" właściwie to względy estetyczne (chodzi o gejów), chyba w tym jednym momencie wydaje mi się to (homoseksualizm znaczy) troszeczkę niefajne. Lesbijki nie wzbudzają we mnie odrazy.

Jeśli chodzi o małżeństwa - ok. Natomiast zupełnie przeciwna jestem adopcjom:( Dziecko wychowane w takiej rodzinie może mieć później straszne problemy np. z osobowościa. Nie mówiąc o reakcji otoczenia.
_________________
"Nie było mnie i teraz też nie jestem w stanie
stwierdzić wyraźnie, że wyraźnie jestem.
Ten samobójczy tydzień oto owocuje.
Ty zaprzyj jaźni się ze mną"
 
Marcin 
DY



Wiek: 27
Dołączył: 05 Sty 2005
Posty: 1302
Skąd: Siemianowice Śl.
Wysłany: 2005-01-28, 10:38   

dark_viper napisał/a:
Ja jestem biseksualistą, nikt o tym nie wie i nigdy sie nie dowie.

Podwajasz swoje szanse, kolego. Nieładnie :twisted: .

K.K. napisał/a:
Słyszałem gdzieś opinie, że to podobno jest nic innego, jak choroba i że to nie jest ich wola, że są tacy, a nie inni (i to chyba każdy normalnie myślący człowiek potrafi zrozumieć!)- a ludziom chorym należy się przecież wsparcie, pomoc, ludzka życzliwość i możliwość leczenia!

Ja też się spotkałem z taką opinią, dlatego w poście rozpoczynającym temat wspomniałem o tym. Myślę, że nikt nie rodzi się homoseksualistą, że okres dojrzewania może wykształcać określone odruchy, a nietłumione - przekształcają się w chorobę psychiczną. Zastanowiło mnie jeszcze zdanie K.K. "dla jednych to jest choroba, a dla innych wybór". Coś w tym jest...

future napisał/a:
Jedyne "ale" właściwie to względy estetyczne (chodzi o gejów), chyba w tym jednym momencie wydaje mi się to (homoseksualizm znaczy) troszeczkę niefajne. Lesbijki nie wzbudzają we mnie odrazy.

We mnie też lesbijki nie wzbudzają odrazy, a znam dwie :) . Na parę gejów natomiast nie potrafiłbym patrzeć (nie widziałem nigdy jeszcze, ale wiem to). Wyobrażam sobie ich teksty w łóżku: "To mój, czy twój?" :lol: .

Małżeństwa - TAK (i wizyty u lekarza, bądź - i to uważam za jedyną drogę - długotrwałą i bardzo bolesną psychoanalizę).
Adopcja - NIE (argumenty już przytoczono).
_________________
Marek-Hłasko.pl - blog czasem naukowy
Co-mnie-wqrwia.eu - blog frustrata, biernego obserwatora i komentatora zjawisk współczesnego burdelu
 
lutricia


Dołączył: 20 Sty 2005
Posty: 212
Wysłany: 2005-01-28, 16:41   

nie rozumiem future,albo albo.Nie przeszkadzają ci lesbijki,ale z facetami to już gorzej? niech oni sobie żyją spokojnie,tylko nie bardzo jestem za adoptowaniem przez nich dzieci...jak takie dziecko ma wejść w życie,w tym naszym nietolerancyjnym świecie?
 
Fimbulwinter 
93 93 / 93



Wiek: 93
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1429
Skąd: Katowice
Wysłany: 2005-01-28, 16:41   

Marcin napisał/a:
Myślę, że nikt nie rodzi się homoseksualistą, że okres dojrzewania może wykształcać określone odruchy, a nietłumione - przekształcają się w chorobę psychiczną.


Ależ rodzi się. Pisałem o tym wyżej. W większości przypadków to kwestia wadliwej budiwy mózgu. I teraz nasuwa mi się takie skojarzenie... jeśli ktoś rodzi się bez ręki, to nikt go za to nie potępia - OK. Ale nie biega z obnarzonym kikutem. Kalectwo zazwyczaj się maskuje, analogicznie powinno być z homoseksualizmem.
Co tyczy się okresu dojrzewania [i wcześniej nawet - okresu dzieciństwa już], to masz rację, faktycznie może to być też czynnik wywołujący homoseksualizm, przy czym nie jest to tak częsta przyczyna jak defekt mózgu.
_________________
Prawdą jest to, że gdyby ktoś miał odwagę i możliwość zarządzenia, aby wolność i naturalne przystosowanie zostały wprowadzone z dnia na dzień, największa katastrofa w historii ludzkości nieuchronnie spadłaby na nas jak powódź - WILHELM REICH
 
 
Mrówka Kosmata 



Wiek: 27
Dołączyła: 06 Sty 2005
Posty: 652
Skąd: znienacka
Wysłany: 2005-01-28, 21:44   

lutricia, mnie się wydaje, że to dlatego, że nikt nie nazwie lesbijkami przyjaciółek spacerujących po ulicy "za rączki", albo całujących się w policzek na przywitanie... u facetów takie zachowanie razi, u dziewczyn jest "normalne". Może dlatego ludzie twierdzą, że lesbijki przeszkadzałyby im mniej?
_________________
Kiedy zwieszasz nos na kwintę
Kto pomoże? Fimbulwinter!
tu jestem
biała kartka papieru / oślepia mnie obrazami (MK)
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template lightbrown v 0.4 modified by Nasedo
INFORMACJE



Wydział Filologiczny
Uniwersytetu Śląskiego

Plac Sejmu Śląskiego 1
40-032 Katowice
________________________
HISTORIA WYDZIAŁU
‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾
Dane kontaktowe:
instytuty i katedry
dziekanaty
Samorząd Studencki

Galeria zdjęć
________________________
GALERIA ZDJĘĆ
‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾

SZUKAJ NA FORUM