Wysłany: 2005-02-25, 13:36 Jak dostać się na filologię...
Tak się właśnie zastanawiam już od kilku dni...
Mature zdałam w zeszłym roku, trochę sie nie powiodły moje plany i wylądowałam na zaoczym prawie, nie wiedząc z czym sie to je... Właśnie rzucam te studia, są tak odlagłe od tego wszystkiego czym sie interesuje, że dłużej nie wytrzymam. Nawet nie ide na dugi semest choc pierwszy zaliczyłam, szkoda pieniędzy...
Jeżeli moje plany nie wypalą również w tym roku to zostaje polonistyka. Zawsze bardzo to lubiam i prędzej czy później i tak chciałam ją skończyć. Stąd moje pytanie o egzaminy wstępne
(oczywiście na dzienne). W informatorach pisze o ocenach z języka polskiego ( mam dwie 5 + III miejsce na ogolnopolskim konkursie literackim) i samodzielnie przygotowanych tematach z zakresu humanistyki z bibliografią. Tu właśnie zaczyna się problem...O co chodzi? Jakie tematy? Czy ktoś mi moze pomóc? Wytłumaczyć jak to zrobić, jak szukać, jak przedstawić? Trudne to jest? Trudno sie dostać?
Jest jeszcze problem innego rodzaju, nie ciągnie mnie do uczenia w szkole. A jednak bardzo chciałabym studiowac ten kierunek, zawsze lubiłam literaturę, gramatykę, dużo pisałam. Czy ktos może mi przedstawić jakie mam jeszcze inne możliwości po skończeniu tych studiów i jak radzą sobie Wasi znajomi, którzy są już szczęśliwymi magistrami?
O tematach nie mam pojęcia... To jest nowość i może była już rok temu, a może nie...
Jeśli chodzi o nie bycie nauczycielem, to najlepiej wybrać specjalizację o nazwie: komunikacja społeczna (która może rzekomo przygotować do pracy w mediach etc , jak to się sprawdza po ukończeniu studiów jeszcze nie wiem, zresztą to chyba też nowość, bo jeszcze pare lat temu była tylko specjalizjaca nauczycielska
W zeszłym roku wyglądało to tak: trzeba sobie było opracować 3 tematy (dowolne - mogła to być np. rola kobiety w literaturze, motyw snu, tańca, twórczość jakiegoś poety - czego tylko dusza zapragnie;) ) w oparciu o min. pięcioprzedmiotową bibliografię. Sam egzamin był raczej przyjemny (przynajmniej ja go dobrze wspominam, choć dużo zalezało od składu komuisji..), w mojej grupie nikogo nie oblano, były same 4 i 5, chyba tylko ze trzy 3. U mnie dawano 20 min na przygotowaine sie ze wszystkich 3 tematow (w niektorych grupach komisja podala juz temat ktory wybrala do rozmowy i tylko na ten trzeba bylo sie przygotowac), po tych 20 min komisja prosila do stolu i zaczynala sie milutka konwersacja (czy. maglowanie:P).
Grunt w byciu pewnym siebie.
Aha, wykladowcy nie znaja wsyzstkich ksiazek, wiec ... Jak to w moim przypadku bylo - zostalam 'przepytana' z ksiazki ktorej za bardzo nie tknelam, bo stwierrdzilam ze skoro z kanonu lektur szkolnych to beda pytali raczej o 'ambitniejsze' pozycje. No i troche sie na tym przejechalam. Ale wyszlam na 4,5.
Eh. Troche sie zamotalam;>
[ Dodano: 2005-02-25, 16:35 ]
+
Ty akurat jestes w tej komfortowej sytuacji, ze mozesz sie zapytac co i jak. W zeszlym roku rozmowa byla po raz pierwszy, wiec bylismy takimi krolikami doswiadczalnymi...:) I trudno powiedziec czy 'trudno sie dostac', ten kto sie dostal powie ze nie, ten kto odpadl - ze tak..
Nie jest zle, naprawde;)
_________________ "Nie było mnie i teraz też nie jestem w stanie
stwierdzić wyraźnie, że wyraźnie jestem.
Ten samobójczy tydzień oto owocuje.
Ty zaprzyj jaźni się ze mną"
Najlepiej przygotować tematy, które są w pełni zgodne z własnymi zainteresowaniami i opierać się na takich pozycjach, które zna się bardzo dobrze. Nie robić niczego na siłę. Wtedy powinno się udać Ja nie wiem co dostałam, bo na wyniki nie czekałam. W ogóle o nich nie wiedziałam, nie mam pojęcia jak to się stało... Odpowiadałam prawie na samym początku, więc polegało to na tym, że weszłam, zostałam przepytana, wyszłam i pojechałam do domu. Później czekałam na zamieszczenie wyników w internecie. Po nich byłam mile zaskoczona, gdyż obawiałam się, że wypadłam zbyt przeciętnie i mnie nie przyjmą. Ogólnie nie było źle...Wręcz sympatycznie
_________________ Somewhere over the rainbow
Blue birds fly.
Birds fly over the rainbow.
Why then, oh why can't I?
Dzięki....wreszcie mi się coś wyjaśniło, choć jeszcze trochę niepewności zostało.
Chodzi o tę bibliografię. Każdy temat opracowuje sie na podst. 5 książek, tak? Muszą to być lektury szkolne czy można wyjść poza kanon? Czyli razem 15 różnych książek, bo jak rozumiem lepiej gdyby się nie powtarzały...
Teraz już pewna nie jestem czy 5. Wiersz to właściwie zależy od Ciebie. Generalnie my mieliśmy taki 'prikaz' że wychodzimy od min. 4 czy 5. Jak dasz 7, czy 8 też źle nie będzie;) Dużo zależy od tematu. I jest to obojętne czy lektury szkolne, czy coś spoza. Ja wyszłam poza, a mimo to byłam pytana przede wszystkim z jednej, która była lekturą. A 1 czy 2 pozycje powtórzyć się mogą.
_________________ "Nie było mnie i teraz też nie jestem w stanie
stwierdzić wyraźnie, że wyraźnie jestem.
Ten samobójczy tydzień oto owocuje.
Ty zaprzyj jaźni się ze mną"
wiesz, z tego co mi wiadomo, to w bibliografii nie miały być zamieszczone lektury, z których chcesz być pytana, tylko te pozycje, z których przygotowywało się swoją mądrą wypowiedź, a lektury ewentualnie można było zawrzeć w temacie. Co do tematów, przed egzaminami mówiono nam, że nie mogą to być tematy typu "motyw śmierci, tańca, miłości, walki itd.", tylko tematy dość szczegółowe, konketne, np. o jakiś problem w twórczości jakiegoś pisarza... Ja pierwszy temat miałam o Kasprowiczu (ale pani, która mnie egzaminowała, nie podobał się, bo powiedziała, ze jest zbyt biograficzny, mimo że z biografii było tam naprawdę malutko), drugi miałam ze Sklepów cynamonowych (to powiedziała, że nigdy nie przepadała za Brunonem... a jak tak chciałam o tym mówić :-/...), a trzeci miałam z Leśmiana. Miałam go tak sformułowany, że właśnie w temacie miałam te 5 czy 6 utwórów, z których byłam przygotowana odnośnie mojego problemu. wybrali mi właśnie temat trzeci, zaczęłam coś mówić i po 15 sekundach miła pani zapytała mnie o utwór, którego nie miałam w temacie. zrobiłam wielkie oczy, bo nie miałam najmniejszego, ale to najmniejszego pojęcia, o czym ona mówi. a ona na to zrobiła jeszcze większe oczy i z ironią powiedziała, że przecież jest to utwór z aktualnego kanonu lektur szkolnych (kilka dni po egzaminie zadałam sobie trud i pogmerałam, gdzie trzeba i udowodniłam sama sobie, ze tego tekstu naprawdę w kanonie lektur dla liceum ogolnokształcącego NIE MA). nie miałam pojęcia, co mówić o postawie filozoficznej podmiotu lirycznego w utworze, o którym nie miałam pojęcia, zaczęłam się motać, po dwóch minutach wyszłam ciężko załamana i wściekła, że chyba nie po to określa się temat, żeby być zapytanym z czegoś zupełnie innego. nie powiedziałam nawet 1% tego, co chciałam powiedzieć. z ustnego dostałam 3+. do teraz nie rozumiem postawy tej pani, która mnie egzaminowała. przede mną jakaś dziewczyna miała właśnie jakiś motyw, i wszyscy byli zachwyceni, mimo ze wmawiano nam, że motywy nie wchodzą w grę...
a, książki w bibliografii mogą się powtarzać. jeśli masz temat historycznoliteracki, to nikt nie będzie Ci miał za złe, jeśli w każdym temacie będziesz miała np. Krzyżanowskiego czy inną ksiązkę, z której korzystałaś przy wszystkich tematach.
moim zdaniem warto pamiętać, żeby temat nie był zbyt obszerny, bo wtedy mają prawo zapytać Cię wszystkiego, co dotyczy tego tematu. chociaż, jak widać na mim przykładzie, pytają, o co chcą.
zdawałam pierwszego dnia popoludniu i sporo oblało z tego co pamiętam, u mnie w sali ze 3 osoby, w innych bywało nawet 5 czy 6, dokładnie nie pamiętam. trój było też sporo, piątki ze dwie i ze dwie czwórki. ale z moją 3+ wcale nie byłam zbyt pewna siebie i na wyniki jechałam z duszą na ramieniu... Chyba uratowała mnie 4 z pisemnego...
no nic, życzę powodzenia i jakiejś fajnej komisji. wydaje mi się, że sporo od tego zależy.
Tak...Od komisji zależy najwięcej. W moim przypadku mogłam omówić swobodnie swój temat. Przerwano mi ze dwa razy, zadając pytania raczej nieskomplikowane. Dopiero gdy skończyłam swoją wypowiedź, otrzymałm pytanie całkowicie nie związane z wybranymi przeze mnie pozycjami, jednak w jakiś tam luźny sposób wiązało się ono z tematem. Nie odpowiedziałam. Ale jednak udało mi się zostać studentką filologii polskiej
_________________ Somewhere over the rainbow
Blue birds fly.
Birds fly over the rainbow.
Why then, oh why can't I?
rozpisałem 3 tematy : o filozofii w dziełach literackich, o motywie [a jednak] szatana i bardzo ciekawy o nurcie apollińskim i dionizyjskim w literaturze.
jako że dziewcztna przede mną też miała motyw szatana i z niego właśnie odpowiadała, to jeden odpadł, ale komisja wybrała temat pierwszy o filozofii...
wiesz, na komisję sporo osób narzekało, że taka zła i okrutna, że zadaje pytania z kosmosu, ale że poza własnym egzaminem jest się świadkiem 2 poprzednich, to można zobaczyć na czym ta straszność polega, np. jedna dziewczyna twierdziła że "krzciciel" z bogurodzicy to Chrystus, no to komisja próbowała ją naprowadzić że to jednak nie jest Chrystus... inna znów upierała się że akcja "Mistrza i Małgorzaty toczy się w 20-letniej Rosji"... trzeba uważać na to, co się mówi, wiadomo że stres robi swoje, ale to nie jest wytłumaczenie.
mój egzamin przebiegał bez większych "zakłóceń" ze strony komisji, co jakiś czas rzucali pytanie, jednak było jak najbardziej związane z moim tematem, na koniec zostałem zpaytany o współczesne koncepcje filozoficzne w literaturze, a że nie znałem żadnych, to odpowiedziałem "uważa, że obecnie literatura jest polem na którym każdu autor ma możliwość zaprezentowania własnej koncepcji filozoficznej i odchodzi się od podpisywania pod cudze systemy" [czy coś w tym rodzaju], więc jakoś wyrbnąłem. Dostałem 4,5.
przyznam że dla mnie o wiele trudniejsza była część pisemna, ale z tego co wiem nie będzie ona miała miejsca przy rekrutacji na przyszły rok.
Caly sekret tkwi w dobrym zaprezentowainu sie:P Jak juz wczesniej wspomnialam - bylam pytana z ksiazki ktorej nie czytalam. Jako ze mialam dosc specyficzny temat, trudno bylo mi znalezc bibliografie do niego. Mniejsza. W kazdym razie po tej mojej odpowiedzi, ktora w zasadzie dotyczyla tylko 2 ksiazek, z naciskiem na lekture:P, wyszlam z sali zrozpaczona, bo bylam przekonana ze komisja mnie obleje za to ze niezbyt sie orientowalam w tej ksiazce. Nie wiem czemu inne pominela, mozliwe ze nie znala (panie byly podobno od staropolskiej i 1 z jezykoznawstwa), tak czy inaczej wybrnelam. Hehe.. i nie zapomne 2 pytan -na 'otwarcie' (dlaczego ulozylam bibliografie tak jak ulozylam - wtedy nie wiedizalam jeszcze ze sie alfabetycznie uklada:P - w kazdym razie pytanie mnie max zaskoczylo bo ukladalam ja chronologicznie, ale zeby sie nie zbalznic wymyslilam sobie jakies tak ciagi przyczynowo-skutkowe.. ) i na zakonczenie - pytanie ktore mnie mialo zagiac - i nie zagielo.
Najlepiej sie dostac do grupy rannej, bo na popoludniowych bylo wiecej oblanych. Moze przypadek, a moze dlatego ze komisja byla juz zmeczona i po calym dniu wylsuchiwania tego samego -miala dosyc.
_________________ "Nie było mnie i teraz też nie jestem w stanie
stwierdzić wyraźnie, że wyraźnie jestem.
Ten samobójczy tydzień oto owocuje.
Ty zaprzyj jaźni się ze mną"
Dobrze, że rzucasz studia które Cię nie interesują - ja też tak zrobiłem i nie żałuję (aczkolwiek wsadzanie w szpitalu wzierników w odbyt siedemdziesięcioletnim kobietom nie było przyczyną mojej rezygnacji).
Ja myślę, że nie ma się co stresować bo i tak jesteśmy małymi gównami brodzącymi w szambie, zdanymi na całkowitą łaskę wyższych sił (czyt. komisji egzaminacyjnej). Ja trafiłem na komisję składająca się z kobiet, od których feministyczny fetor wyczuwalny był za drzwiami - i jak się okazało mój węch mnie nie zawiódł. Wchodziłem drugi. Przede mną była laska, która odpowiadała na temat "Mitologizacja życia na wsi w <>" - w/g mnie ktoś, kto przygotowuje taki temat to już na początku powinien być stracony. I prosze sobie wyobrazić, że szanowna żeńska komisja ciągnęła jak krowę za język tę laskę, mimo że ona nawet nie wiedziałą, co oznacza termin "Mitologizacja"!! Kiedy usiadłem przed Fame SS, przeleciały kartkę z moimi tematami: na Norwida zareagowały znaczącym skrzywieniem swoich ust, wyrażającym jakby obrzydzenie wynikające z patrzenia na onanizującego się mężczyznę na ławeczce w parku, na Franzu Kafce to nawet nie zatrzymały oka udając, że go nie widzą i wybrały sobie Różewicza. Cały czas zadawały mi pytania wyraźnie chcąc mnie zagiąć, ale nie udawało im się. W końcu doszło do tego, że zacząłem się z nimi kłócić, choć obiecywałm sobie od tygodnia, że nie dam się sprowokować (taki już jestem i nie patrzę na to, że ktoś jest pracownikiem US, skoro na moje rozumowanie pieprzy głupoty). Na koniec przerwały mi brutalnie twierdząc, że skończył mi się czas, ale ja i tak dokończyłem szybko swoją wypowiedź. W efekcie dostałem 3,5 (feministki) i raczej byłem pewien, że z taką oceną się nie dostanę - jak widać miło się zaskoczyłem. Ale ta sprzeczka z komisją nie dawała mi spokoju - byc może nie miałem racji? - więc zadzwoniłem po powrocie do swojej byłej polonistki, która mi powiedziała, że to ja miałem rację i że gdybym miał wkomisji kogoś starszego - najlepiej profesora - to z pewnością spodobałoby mu się i doceniłby to, że nie klepie wszystkiego według schematu szkolnego podręcznika, tylko "myślę konstruktywnie". Koniec końców NAJWIĘCEJ ZALEŻY OD KOMISJI.
A co do lektur, to radzę tak dobierać bibliografię przedmiotu, żeby składały się na nią opracowania ludzi uznanych za autorytety, swoistych fanatyków danego tematu. Przykładowo wybierając biblografię do Norwida, wypożyczałem sobie tomiki ze wstepami Gomulickiego, który na Cyprianie zrobił wszystkie mozliwe tytuły naukowe, oraz opracowania Wyki.
Aha, i podstawowa zasada jest taka: najpierw jest zdanie autorytetu, a dopiero poźniej nasze.
Dziękuję Wam bardzo za podzielenie się przeżyciami z egzaminu. Pomimo, że każdy z Was wnosi coś nowego to ja zaczynam się coraz bardziej w tym gubić. To jak z tymi tematami? Zagadnienia dotyczące motywów itp. tworczość konkretnego autora czy jedno i drugie. Sen z powiek spędza mi ciągle ta bibliografia. Czy oprawcowując np. jakiegos autora mam czytac jego dzieła czy też publikacje ktore traktuja o tych dzielach?
Czyli w skrocie czy chodzi o lektury szkolne czy tez o opracowania damego tematu w innych ksiazkach.
A tak swoja droga czy moglibyscie mi napisac jakie przygotowaliście temat i bibliografie? Moze to pozwoli mi lepiej zrozumiec o co chodzi (obiecuje ze nie bede ich uzywac [-o< , przeciez i tak musze znalezc sobie cos swojego)
Mam zwyczaj chomikowania na kompie wszystkiego, co napisałem kiedykolwiek w wrodzie, więc wykopałem moje temat, które opracowywałem:
Temat 1:
A jeśli milczę, nie przeto mnie połaj, Kwiatów ty nie chciej od kłosu.
- kilka słów o poezji Norwida.
Bibliografia:
- „Cyprian Norwid – artykuły, recenzje, notatki” – Kazimierz Wyka
- „Strona romantyków: studia o Norwidzie” – Zofia Stefanowska
- „O Norwidzie: rozprawy i notatki” – Wacław Borowy
- „Cyprian Norwid – pisma wybrane / tom I – wiersze” – wybrał i wstępem opatrzył J. W. Gomulicki
Temat 2:
Tadeusz Różewicz szuka spokoju – od Ocalonego do Nożyka profesora.
Bibliografia:
- „Różewicz” – Stanisław Burkot
- „Niepokój” – T. Różewicz
- „Kartoteka” – T. Różewicz
- „Matka odchodzi” – T. Różewicz
- „Nożyk profesora” – T. Różewicz
Temat 3:
Motyw osaczenia u Kafki
Bibliografia:
- „Franz Kafka – opowieść biograficzna” – Maks Brod
- „Proces” – F. Kafka
- „Ameryka” – F. Kafka
- „Nowele i Miniatury” – F. Kafka.
speszal for ju wygrzebałam spod ziemi moje tematy .........
1. Rzeczywistość w utworach Brunona Schulza, jej związek z biografią pisarza oraz analiza i interpretacja tytułowego opowiadania zbioru „Sklepy cynamonowe”.
Bibliografia:
• J. Krzyżanowski: Dzieje literatury polskiej. Warszawa 1979.
• Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny. Praca zbiorowa pod redakcją J. Krzyżanowskiego. Tom II. Warszawa 1984.
• J. Tomkowski: Literatura polska. Warszawa 1993.
• T. Januszewski: Słownik pisarzy i lektur dla szkół średnich. Warszawa 1998.
• Historia literatury polskiej w zarysie. Wydanie szóste, poszerzone. Praca zbiorowa pod redakcją Mariana Stępnia i Aleksandra Wilkonia. Warszawa 1989.
• T. Wroczyśnki: Literatura polska dwudziestolecia międzywojennego. Warszawa 1995.
• Język polski w liceum. Dwudziestolecie międzywojenne. Miesięcznik, nr 2/2002.
2. Życie Jana Kasprowicza jako przykład procesu awansu społecznego w okresie Młodej Polski oraz ewolucja jego twórczości na podstawie wybranych utworów.
Bibliografia:
• J. Krzyżanowski: Dzieje literatury polskiej. Warszawa 1979.
• Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny. Praca zbiorowa pod redakcją J. Krzyżanowskiego. Tom I. Warszawa 1984.
• W. Feldman: Współczesna literatura polska 1864 – 1918. Kraków 1985.
• J. Tomkowski: Literatura polska. Warszawa 1993.
• T. Januszewski: Słownik pisarzy i lektur dla szkół średnich. Warszawa 1998.
• Historia literatury polskiej w zarysie. Wydanie szóste, poszerzone. Praca zbiorowa pod redakcją Mariana Stępnia i Aleksandra Wilkonia. Warszawa 1989.
• Jan Kasprowicz. Wstęp, wybór materiałów i przypisy: Roman Loth. Warszawa 1964.
• Okresy literackie. Praca zbiorowa pod redakcją Jana Majdy. Warszawa 1985.
• A. Z. Makowiecki: Literatura Młodej Polski. Warszawa 1995.
3. Bolesław Leśmian – poeta osobny. Cechy poezji, koncepcja filozoficzna oraz przegląd utworów: „W malinowym chruśniaku”, „Dziewczyna” oraz „Dusiołek” jako nowy typ ballady.
Bibliografia:
• J. Krzyżanowski: Dzieje literatury polskiej. Warszawa 1979.
• Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny. Praca zbiorowa pod redakcją J. Krzyżanowskiego. Tom I. Warszawa 1984.
• W. Feldman: Współczesna literatura polska 1864 – 1918. Kraków 1985.
• J. Tomkowski: Literatura polska. Warszawa 1993.
• T. Januszewski: Słownik pisarzy i lektur dla szkół średnich. Warszawa 1998.
• M. Głowieński, A. Okopieńska – Sławińska, J. Sławiński: Zarys teorii literatury. Warszawa 1967.
• Historia literatury polskiej w zarysie. Wydanie szóste, poszerzone. Praca zbiorowa pod redakcją Mariana Stępnia i Aleksandra Wilkonia. Warszawa 1989.
• Bolesław Leśmian. Wiersze wybrane. Wstęp: Mieczysław Jastrun. Warszawa 1955.
• A. Z. Makowiecki: Literatura Młodej Polski. Warszawa 1995.
Tematy ładne, ale bibliografia mizerna. Tu są same podręczniki, w których trudno szukać inspiracji do opracowania powyższych tematów. A gdzie artykuły/książki szczegółowe?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum